Blog
Spółdzielnia Mieszkaniowa od wewnątrz
Wiktor Kobylinski
Wiktor Kobylinski Bejka, to zawołanie rodzinne, z Podlasia
3 obserwujących 6 notek 6846 odsłon
Wiktor Kobylinski, 5 czerwca 2014 r.

Wołam o pomoc całą Polskę

Zachęcony przez jednego z członków Rady Nadzorczej MSM Energetyka, który nie pomógł mi w tej sprawie, wołam o pomoc całą Polskę.

23. maja zgodnie ze statutem spółdzielni mieszkaniowej, na 15 dni przed terminem zapowiedzianego Walnego Zgromadzenia Członków Spółdzielni, złożyłem uzasadniony wniosek o odwołanie wszystkich członków Rady Nadzorczej Międzyzakładowej Spółdzielni Mieszkaniowej "Energetyka" w Warszawie.
Wniosek ten wraz z uzasadnieniem podaję poniżej. Sprawa jest dla mnie ważna osobiście, ponieważ, gdyby zarząd Spółdzielni, przy milczącej zgodzie Rady Nadzorczej, wbrew oficjalnie zgłoszonemu zastrzeżeniu  komisji przetargowej zlecił wykonanie wymyślonej przez siebie "pracy" w wyniku tego "przetargu", to nielegalnie zostanie moja rodzina i kilkaset rodzin mojego osiedla pozbawione wbrew ich woli na około 2500zł każda.

Uważam to za zuchwałą kradzież. Sprawa dotyczy zmuszenia mieszkańców 10 domów spółdzielczych bez ich wiedzy i zgody do zaciągnięcia oprocentowanej pożyczki w spółdzielczym centralnym funduszu remontowym i spłacania jej pod groźbą kar spółdzielczych przez kolejne 5 lat. Ponieważ każdy z nielegalnie przymuszonych do wzięcia tej pożyczki będzie mógł odmówić jej spłacania a nie sądzę, żeby trzech członków zarządu było w stanie zwrócić spółdzielni blisko dwa miliony złotych wydanych firmom budowlanym kosztów zleceń, to spółdzielnia poniesie stratę a wszyscy członkowie rady nadzorczej i zarząd prawdopodobnie wykręcą się od  kary. Dlatego apeluje do każdego członka spółdzielni o przybycie na Walne zgromadzenie i głosowanie za wyrzuceniem wszystkich winnych tego bezprawia. Niestety będzie to bardzo trudne, bo prawo spółdzielcze dźwiga jeszcze chroniącą "rady" pozostałość demokracji socjalistycznej i wymaga dla odwołania członka rady nadzorczej aż 2/3 głosów. Ponieważ "partia" ze zrozumiałych względów lojalnych wobec zarządu ponad stu pracowników spółdzielni oraz po leninowsku lojalnych wobec władzy około 100 członków "rad osiedli" będzie temu przeciwna, a każdy z nich będzie mógł przynieść jedno pełnomocnictwo do głosowania, członków spółdzielni opowiadających się za odwołaniem RN musiało by być blisko tysiąc. Zarząd czujnie wynajął taką salę, w której taka liczba członków się nie zmieści. Niemniej krzyczeć przeciw bezprawiu w spółdzielni mieszkaniowej należy.

Wołam o pomoc całą Polskę

W styczniu bieżącego roku kiedy siedziałem w ławach dla publiczności podczas sprawy sądowej, na której jeden z członków spółdzielni pozywał zarząd spotkałem się z dziwnym zachowaniem pani sędzi Ewy Jończyk SSR prowadządzącej rozprawę. Zażądała ona od siedzących w ławach dla publiczności podania podczas nagrywania rozprawy danych personalnych. Wystraszony tym żądaniem odmówiłem, tłumacząc że jestem społecznym publicystą w mediach podpisującym sie pseudonimem i nie mogę się zgodzić aby w ten sposób sąd zmusił mnie do zdradzenia swojej tajemnicy. Sąd argument przyjął ale poprosił mnie, abym w swojej publikacji o spółdzielni nie podawał pełnych nazwisk osób, których temat dotyczy. Ponieważ obiecałem pani sędzi - chociaż tę publikację podpisuje własnym nazwiskiem - to zasłoniłem poniżej dane identyfikujące "zainteresowanych" aczkolwiek dotyczą one osób powszechnie znanych w MSM Energetyka, które podjęły się pełnienia społecznych obowiązków.a b c d

W poniedziałek dostałem pocztą, za potwierdzeniem odbioru, następujące pismo podpisane przez dwóch członków zarządu Spółdzielni. Ich danych nie muszę zakrywać, bo powinne być dostępne w KRS.

a

Następnego dnia poprosiłem Pana Prezesa o pomoc.

Wiktor Kobyliński


 

Warszawa, 2014-06-03


Sz. P. Piotr Kłodziński
Prezes MSM „Energetyka”

Szanowny Panie Prezesie,
wczoraj pocztą poleconą z potwierdzeniem odbioru dostałem list od członków Zarządu MSM „Energetyka”: p.p. mgr inż. Grzegorza Engelbrechta i mgr Leszka Kaczmarskiego (zał.1). Ubolewam, że Pana Koledzy w Zarządzie Spółdzielni albo nie rozumieją prostych treści naszego Statutu, albo ulegają wpływowi złych ludzi.

Pozwolę sobie za pana pośrednictwem zwrócić tym Panom uwagę, że warunek uzyskania określonego przez Statut naszej Spółdzielni limitu poparcia dotyczy wyłącznie projektów uchwał a nie wniosków. Próba niedopuszczenia mojego wniosku pod obrady Walnego Zgromadzenia Członków MSM „Energetyka” nie może być inaczej potraktowana niż jako próba niektórych pracowników naszej Spółdzielni pozbawienia Walnego Zgromadzenia niezbywalnego prawa kontrolowania rady nadzorczej i wpływania na jej działanie w przyszłości.

W tym przypadku wniosek mój ma cel również doprowadzić do nakazanej Statutem trzyletniej kadencyjności Rady Nadzorczej. Przypominam odpowiednią treść Statutu:

§79, ust. 6. Kadencja Rady Nadzorczej trwa trzy lata, od Walnego Zgromadzenia, na którym Rada została wybrana, do Walnego Zgromadzenia, które dokona wyboru Rady na następną kadencję. Przepis niniejszego ustępu ma zastosowanie do Rady Nadzorczej powołanej po dniu wejścia w życie przepisów ustawy z dnia 14 czerwca 2007 r. o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz zmianie niektórych innych ustaw. Członkowie Rady Nadzorczej wybrani przed wejściem w życie wyżej wymienionej ustawy zachowują swoje mandaty do końca kadencji, na którą zostali wybrani.

Chociaż dawno minął czas zasiadania w radzie nadzorczej jej członków wybranych przed 2007 rokiem rada nadzorcza nie potrafiła sama doprowadzić u siebie trzyletniej kadencyjności w czym tylko odwołanie i ponowny jednoczesny wybór jej członków może pomóc.

Pozwalam sobie przytoczyć raz jeszcze ustęp 9. §79 obowiązującego nas Statutu.

§79,ust. 9. Członek Rady Nadzorczej może być odwołany przed upływem kadencji Rady Nadzorczej większością 2/3 głosów przez Walne Zgromadzenie. Wniosek w sprawie odwołania musi być złożony na piętnaście dni przed Walnym Zgromadzeniem lub jego pierwszą częścią i uwzględniony w porządku obrad Walnego Zgromadzenia.
Ja, dla zapewnienia zgodności wniosku ze statutem MUSIAŁEM złożyć go piętnaście dni przez WZCz a Pan, jako Organizator WZCz MUSI uwzględnić go w porządku obrad.
Z należnym szacunkiem

Wołam o pomoc całą Polskę
Wiktor Kobyliński
Załączam treść pisma od p.p. Engelbrechta i Kaczmarskiego oraz raz jeszcze treść mojego wniosku.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale